Zabezpieczenie antykorozyjne podwozia ma sens wtedy, gdy chroniona powierzchnia jest właściwie przygotowana. Sama warstwa preparatu nie naprawi istniejącej korozji. Dlatego usługę traktujemy jako proces: kontrola stanu auta, przygotowanie podłoża, usunięcie wymagających tego ognisk rdzy i dopiero później wykonanie ochrony antykorozyjnej.

Jeżeli podwozie ma widoczne ogniska rdzy, nie chcemy ich jedynie zamaskować. W miejscach, w których jest to uzasadnione, wykorzystujemy laserowe usuwanie korozji. Pozwala ono precyzyjnie przygotować metal do dalszego zabezpieczenia.


Warstwa antykorozyjna ogranicza bezpośredni kontakt chronionych elementów z wodą i zanieczyszczeniami drogowymi. Ma to szczególne znaczenie jesienią i zimą, kiedy podwozie regularnie pracuje w mokrym, zasolonym środowisku.
Po wykonaniu usługi warto okresowo sprawdzać stan powłoki, szczególnie po intensywnej eksploatacji, jeździe po drogach gruntowych lub uszkodzeniu mechanicznym. Miejscowe naruszenie zabezpieczenia może wymagać uzupełnienia.

Aktywnej, luźnej lub rozwiniętej korozji nie powinno się bezrefleksyjnie przykrywać. Powierzchnia musi zostać oceniona i odpowiednio przygotowana.